Ja przy pierwszej ciąży do 30 tygodnia ciąży oswajałam się z porodem siłami natury. W efekcie synek urodził się przez cc, ze względu na cały zbieg okoliczności. Teraz jestem w drugiej ciąży, u mnie to już 26 tydzień. Na razie przestań myśleć o porodzie, ciesz się tym, że będziesz mamą, słuchaj organizmu.
zwolnienie w związku z ciąża, B, prawdopodobieństwo od 23 października bądź, dla łatwiejszego obliczenia, od 1 listopada. Wynagrodzenie chorobowe w 1 przypadku będzie trwać do 16.11.2017
Jestem w 7 miesiącu ciąży będziemy, a raczej ja będę miała synka. Kocham go, nasi znajomi, z którymi mam kontakt mówią, że on mnie też, ale jakoś nie walczył o mnie. Nie wiem co mam
Przychodzi on. Kochany, czuły, milutki. Pyta czy dzisiaj "coś będzie", mówię, że nie, bo jestem zmęczona. On wpada w szał, łapie za rękę, za szyję, za włosy, za to co akurat mu się chce i szarpie. Mówi, że zrobi to, czy tego chcę czy nie. Próbuję go odepchnąć. Klepię go w rękę. On rzuca na łóżko i bije gdzie popadnie.
Czekałem, aż zamieści ogłoszenie w gazetach: tacy to a tacy, po latach oczekiwania spodziewają się wnuka A ja wlazłbym w mysią dziurę ze strachu, bo nie wiedziałem, czy dziecko, które się narodzi będzie moim wnukiem, czy synem? Mam 54 lata. Jestem zdrowy, fizycznie sprawniejszy niż wielu moich równolatków, kocham swoją rodzinę.
Popołudnie minęło w gęstej atmosferze. Teściowa z synem i starszym wnukiem wybrali się do parku, ale zaraz wrócili, bo zaczęło padać. Franek rozpłakał się, bo Adrian nie chciał budować z nim zamku z klocków. Mąż zasiadł ze starszym przy komputerze, teściowa udała się na drzemkę. A ja? No cóż.
. Nie wiem co robić z moim synem który ma 22 lata Jestem Beata wychowuje od 8 lat sama syna Filipa Ostatnio był ze znajomymi na grillu. Miał być koło 21 w domu najpóźniej 22 bo o tej zazwyczaj kładłam się spać i zamykałam drzwi na pancerny zamek było już po 21 przebrałam się w koszulkę nocna i postanowiłam zadzwonić do Filipa ale telefon nie odbierał spróbowałam jeszcze parę razy aż nagle tak jakby wyłączył. Zachodziłam myślami że coś się stało że pobili go czy okradli ale w końcu pomyślałam że ma w końcu 22 lata już jest facetem i starałam się nie myśleć jest duży wmawiałam sobie i da sobie rade może poznał dziewczynę albo zostają na grillu do rana tylko czemu nie dał matce samej w domu znać zawsze dzwonił ale tez pomyślałam że jak poznał dziewczynę to nie chce się pokazać jako mamin synuś i wpajałam sobie że da sobie rade. Położyłam się gdzieś po 22 ale pukanie i dzwonek do drzwi przed domem jakaś muzyka z samochodu leciała patrze przez okno a tam auto dwie dziewczyny i jakichś dwóch chłopaków prowadzi Filipa chyba pijanego zanim zeszłam to oni rzucili go pod drzwi i dali nogę. Patrze syn pijany coś mruczy pod nosem mówię do niego by wstał ale on mruczy tylko nie dałam rady go podnieść sama a nie miał mi kto pomóc więc za ręce wciągnęłam go do korytarza, byłam w szlafroku syn zaczął coś gadać bełkotać ale go nie rozumiałam ale coraz głośniej bełkotał mówię mu powoli powiedz on że gdzie jest ja że w domu tylko leżysz na podłodze bo nie mogę cie podnieść. Otworzył oczy popatrzył na mnie zmierzył mnie w szlafroku z gołymi nogami i mówi na głos przy mnie ale ja lubię patrzeć na Ciebie mamo a szczególnie w sukienkach a najbardziej lubię lato bo zakładasz fajne sukienki czy miniówki i lubię Cie obserwować jak chodzisz po domu czy ogrodzie. Nie wiedziałam co powiedzieć własny syn mnie obserwuje i lubi na mnie patrzeć mówię do niego że Filip moje dziecko mój synu jesteś pijany i gadasz od różnych jestem twoja matka urodziłam Cie i wychowałam puki ojciec nie odszedł jak możesz mnie własna matkę obserwować do tego mówisz mi że w wakacje w sukienkach czy miniówkach masz koleżanki one też są zgrabne synu jesteś pijany pogadamy jutro a on że jutro to wraca do domu bo mama się o niego pewnie martwi a nie może sięgnąć telefonu a ja podniosłam ton mówię ja jestem Twoją matką i ładnych rzeczy się dowiaduje ale usnął z rana męczył go kac wpadł do kuchni ja w szlafroku i złapał za wodę i pyta jak wczoraj trafił do domu a ja że jacyś znajomi Cie przywieźli a on ciekawe którzy ale mówię Filip wczoraj po pijanemu gadałeś od rzeczy że lubisz na mnie patrzeć szczególnie w lato jak zakładam sukienki i mini mówiłeś to poważnie on się speszył powiedział może tak może nie i poszedł ale myślę że mnie podgląda i ja go podniecam własna matka co mam z nim robić? Razem do psychologa czy on sam bo to on coś głupieje obserwować własną matkę przez niego źle spałam z soboty na niedziele bo rozmyślałam co z nim zrobić znajomym wstyd mi się przyznać mam z nim iść do seksuologa czy psychologa? Czy co mam robić nie daje mi to spokoju
Jennifer Lopez bez wątpienia ma ostatnio dobrą passę, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. W ubiegłym tygodniu gwiazda podczas kameralnej ceremonii w Las Vegas poślubiła ukochanego Bena Afflecka, z którym zeszła się po latach. Choć para do ostatniej chwili trzymała zaślubiny w tajemnicy przed mediami, po uroczystości Lopez zdradziła nieco jej szczegółów w newsletterze swojej aplikacji. Jen wyznała wówczas fanom że zdecydowała się przyjąć nazwisko męża, a wieczór ślubu był dla niej i Bena "najlepszą nocą życia". Niedługo po głośnym ślubie Jennifer Lopez miała kolejny powód do świętowania. W minioną niedzielę wokalistka i aktorka skończyła bowiem 53 lata. Kolejne urodziny gwiazda postanowiła uczcić jak na przystało na prawdziwą kobietę sukcesu i zaprezentowała całkiem nowy biznes. W ubiegłym roku Lopez postanowiła zawojować rynek kosmetyczny i założyła własną markę, JLo Beauty. Od tamtej pory konsekwentnie poszerza swą ofertę o kolejne upiększające specyfiki. Z czasem Lopez zamarzyła się również własna linia kosmetyków do ciała. I tak z okazji urodzin Jen przedstawiła światu kolejne kosmetyczne "dziecko", JLo Body. Gwiazda zadbała rzecz jasna o promocję z rozmachem i opublikowała na Instagramie specjalne wideo reklamujące nową markę. Jak przystało na reklamę kosmetyków do ciała, w nowym spocie celebrytka odpowiednio wyeksponowała swoje wdzięki. I tak na nagraniu możemy podziwiać, jak wystrojona w body z odważnymi wycięciami 53-latka wygina się przed kamerą, starannie nacierając skórę autorskimi kosmetykami i przy okazji nadając jej świetlisty połysk. To jednak nie wszystko, Lopez postanowiła bowiem iść o krok dalej i zapozowała również całkowicie naga, prężąc wysportowane ciało i wypinając zgrabne pośladki. Zobacz także: Antek Królikowski, kochanka i rodzina vs Joanna OpozdaLopez postanowiła zainaugurować własną linię kosmetyków do ciała produktem związanym z jednym z jej znaków rozpoznawczych. Celebrytka i jej ekipa stworzyli bowiem specjalny... balsam do pielęgnacji i poświęcamy całą uwagę skórze naszej twarzy, ale często zaniedbujemy ciało. Stworzenie pielęgnacyjnej rutyny ciała, zwrócenie uwagi na jego specyfikę i unikalne potrzeby było dla mnie ważne i zaczęliśmy od pupy - napisała JLo na Instagramie. Chcę, żebyście obnosili się ze swoim atutami - tak, powiedziałam atutami - i chcę, byście czuli się świetnie, robiąc to - dodała. Jak się pewnie domyślacie, za przyjemność nacierania pośladków balsamem sygnowanym nazwiskiem Jennifer Lopez. Firm + Flaunt Targetet Booty Balm kosztuje bowiem aż 65 dolarów, czyli ponad 300 okazji debiutu własnej linii kosmetyków do ciała Lopez udzieliła wywiadu People, w którym opowiedziała nieco o nowym biznesie. Gwiazda przyznała na przykład, że jej autorski balsam do pośladków to odpowiedź na prośby fanów, którzy pielęgnacji właśnie na tę konkretną część ciała. Jak zdradziła Jen, myślała o stworzeniu podobnego kosmetyku "całe swoje życie", zwłaszcza gdy obserwowała matkę zmagającą się z cellulitem. W rozmowie 53-letnia Lopez podkreśliła również, iż "piękno nie ma daty ważności" i w każdym wieku można czuć się i wyglądać "wspaniale i seksownie". Gwiazda bez wątpienia kieruje się w życiu wspomnianą filozofią - jak bowiem wyznała, czuje, że jest to jej tyle lat, ile mam, ale czuję się wspaniale i jestem szczęśliwsza niż kiedykolwiek. Czuję, że po prostu kończę swoją pierwszą połowę i dopiero się rozkręcam - dobre samopoczucie gwiazdy wyraźnie troszczy się jej mąż, Ben Affleck, który docenia jej naturalne piękno - co ma zbawienny wpływ na samopoczucie "Lubię, kiedy nie masz nic na sobie. Żadnych włosów, makijażu, tylko ty w twojej własnej skórze. On naprawdę to docenia. I to sprawia, że czuję się naprawdę pewna siebie i piękna - powiedziała jak Jennifer Lopez promuje autorski balsam do pośladków za 300 złotych. Myślicie, że to dzięki niemu tak wygląda w tej sesji?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze by tak chciała wyglądać, jak na tych fotach :D:D: jest to oszukiwanie ludzi …. I straszliwie przykre , że ktoś się na to nabiera …Fani proszą piosenkarkę o balsam do pośladków. Kto łyka takie bzdury "na resorach"?Jędrne pośladki powiększone x lat temu za pomocą pierwsza „gwiazdą”,która się publicznie do tego nie Kim zaczęła karierę od puppy,ale JLo…i to gziła się z mężem za co ta jej do dziś nienawidzi,a później rozbiła małżeństwo Thalii sypiając z producentem Manulą…Na koniec kolejny nadziany producent Sean talentu wokalnego ale co z tego…Antek Pociech...5 dni temuPanie prezesie, i jak tu zyc? Bedzie dodatek na ten krrem?Najnowsze komentarze (152)A czy to nie nazywa się przypadkiem prostytucja? Sprzedawanie swojego ciała. Dlaczego ja widzę desperację w jej oczach? Ilu już było między tymi pośladami...Skąd w kobietach taka chęć pokazywania się nago? A jak spojrzysz na ładną ubraną to oburzenie i oskarżenia o seksizm. Nie rozumiem babI jak tu nie zyc w luxusie jak sie ma taka liczbe wyswietlen i lajkow a bidota sie zachwyca lajkuje i traci czas a oni zyja z tego jak paczki w masle i nic nie musza robic tylko odpoczywaja w kurortach przemieszczajac sie z jednej wyspy na druga a zdjeciami i filmikami karmia durni ktorzy sie zachwycaja!!😏 durnota lajkujacych przeszla wszelkie mozliwe granice rozumu!!😐Wyprodukowała...4 dni temuBez kitu. Nigdzie dotąd nie było newsa, jakoby miała fabrykę kosmetyków. Wsadziła kilo smalcu do puszki a głupie owce zaraz zaczną to potrzeba balsamu, wystarczy retusz zdjeciaBalsam z photoshopem w dodać, że aby mieć takie pośladki, to nie jest potrzebny żaden, podkreślam, żaden cudowny, obłędnie drugi specyfik. Potrzebnych jest kilka drobnych, a znaczących działań. Pierwsze, to odpowiednia dieta. Drugie, to właściwe ćwiczenia. Trzecie, to masaż. Może być to masaż zrobiony przez osobę drugą, lub auto masaż. Do tego wystarczy olej arganowy, albo zwykła oliwka dla dzieci. Nie potrzeba wydawać fortuny na balsamy od Pani Lopez, czy innej Eris. Ona I tak wrzeczywistosci tak nie wyglada chcialaby latynoska Żenujący retusz, żenujące po prostu edycję zdjęć :Drano chlopak wypada z sypialni i krzyczy,mamusiu,mamusiu,mam w lozku potwora,a,mama na to,co sobie przyprowadziles z dyskoteki,to masz
Mikołaj Roznerski został przyłapany przez paparazzi, jak aktywnie spędza czas ze swoim 11-letnim synem Antonim ze związku z Martą Juras. W pewnym momencie upał dał się aktorowi we znaki i Mikołaj postanowił ściągnąć Roznerski zwrócił na siebie uwagę mediów, gdy na początku roku okazało się, iż jego związek z Adrianną Kalską przeszedł do historii. Wkrótce pojawiły się pogłoski, że aktor miał ponoć znaleźć ukojenie w ramionach Anny Głogowskiej. Do tej pory ani Roznerski, ani Głogowska nie potwierdzili tych rewelacji. Aktualnie aktor całkowicie poświęca się pracy i opiece nad 11-letnim synem Antonim ze związku z Martą Juras. W weekend paparazzi przyłapali go, gdy ten relaksował się z pociechą, grając w badmintona i pałaszując przekąski na kocu. Upał dał się aktorowi we znaki i w pewnym momencie skłonił go do zdjęcia koszulki. Zobaczcie, jak Mikołaj Roznerski spędzał popołudnie w towarzystwie babiarz, ale trzeba przyznać, że z większą klasą niż Królikowski i spółka :)Co jak co ale to zadbany i przystojny facet. Czemu większość Polaków o siebie nie dba?:(Roznerski taki lovelas a jedank nie dal sie wpakowac w kolejne dziecko Jak Rzezniczak Czy zdarzyło wam się zobaczyć kogoś znanego na zywo ?czy zachwyciła was ta osoba i wygląda pieknie jak w tv ?Najnowsze komentarze (146)Przystojny i zadbany facet. Niestety takich co dbają o swój wygląd i kondycję aktorów mamy mało. Większosc naszych aktorów bez koszulek nie powinna sie pokazywać, bo mają nadmiar ciała i nie ma co podziwiać. Zadbany, dobrze zbudowany facet!ROZNER PLUS SKI I JUZ MAMY GOJA............POLAKA BUEHEHEHEEEEEEEEEEEEEEE ILU TAKICH W RZĄDZIE PIS O OHHOHOHOHOHHHHHHHHHHHHHHHHHHOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOODobrze jest dbać nie tylko o siebie, ale tez o partnera. I mniej epatowac swoimi bicepsami bo to słabe. Najprzystojniejszy Polski aktor😍 A do tego z wiekiem jak wino…coraz bardziej męski😍 Dlaczego większość Polaków tak o siebie nie dba??? !!!Dobrze że pracuje nad wygladem bo Jego aktorstwo to dramat...Fajny jest. Chetnie bym sie z nim umowil ma dzieci nieudaczne. Lekarzy i programistów z nich nie bedzie Nie ma sie czym chwalić sasiadomWolę mądrych od umięśnionych Jest na czym oko zawiesić Kolejny pseudo tatus teraz bedzie wizerunek ocieplal,tak,prawda,zadbany ale co z tego,to jak traktuje kobiety jest zenujace
Pierwszy sygnał - pamięta dokładnie. Miasteczko na Opolszczyźnie. Niech będzie X. Rodzina z trójką dzieci - nazwijmy ich Malinowscy. Problemy jak wszędzie. Najstarsza córka poza domem, ma swoją rodzinę. Syn Alek też jest dorosły, pracuje, ale mieszka z rodzicami. Podobnie jak 10-letni Karol. Małżonkom nie układa się najlepiej, ale po 20 latach to nic nadzwyczajnego. Tak było jeszcze rok Nie mam ochoty żyć z tym człowiekiem - mówi dziś Malinowska. Malinowski też nie widzi możliwości powrotu: wynajął sobie pokój w Katowicach, ma tu pracę. Sprawa rozwodowa w toku. Słowem - klasyka, w Polsce tak kończy tysiące rodzin. Tylko motywy są szokujące. Choć kiedy Malinowski opowiada, trudno mu nie wierzyć. Spokojnym głosem, idealnie pasującym do zrównoważonego człowieka, którego dotknęła rodzinna tragedia, wspomina wydarzenia z ostatnich dwóch sygnał - pamięta dokładnie - to kiedy Alek rzucił: "Mamo, co zrobisz, jak mi nie stanie?".- Zapytałem go: "Synu, co ty wygadujesz?" Ale zbył mnie: "Tato, to takie staropolskie powiedzenie".Sygnał drugi - syn idzie do kąpieli do łazienki, a żona go Krzyknął wtedy, niby żartem: "Tato, zabierz ją ode mnie!". Wtedy jeszcze do głowy by mi nie przyszło, że to mówi na trzeci - zachowanie żony. - Pracowałem na nocki, a ona spała do południa i puszczała najmłodszego syna do szkoły bez śniadania. Tego wcześniej nie było. A jak wstawała, to była nieprzytomna, jakby w nocy nie spała. Alek był za to nie do ruszenia - przestał mnie słuchać i reagował tylko na jej prośby. Traktował mnie jak powietrze. Sygnał czwarty - są święta, rodzina siedzi przy stole. Malinowski do syna: - Znalazłbyś sobie, Alek, jakąś dziewczynę. Zdenerwowana żona wypaliła: - On już ma dziewczynę!Sygnały zaczęły mu się układać w przerażającą hipotezę. W końcu podejrzenia wygarnął im w I w pierwszym momencie się przyznali! - emocjonuje się Malinowski. - Żona nawet krzyczała, że to moja wina, bo nie kocham syna. Nie kryli się z tym przede mną i prowokowali: "Trzeba było nas złapać na gorącym uczynku, i tak nam nic nie udowodnisz".Mama u syna w sypialniMalinowski postanowił zdobyć dowody. Kupił dyktafon i wieczorem, przed wyjazdem do pracy na nockę, włożył go do wazonu z suchymi kwiatami w pokoju syna. Wrócił następnego dnia w południe i drżącymi rękami wyciągnął urządzenie. Z doniesienia Malinowskiego do prokuratury: "… O godz. nagrania, tj. o słychać wejście żony do pokoju syna. Syn przerywa grę na komputerze, następnie są odgłosy jego dyszenia, sapania, pośpiesznego rozbierania i szept. (...) nagrania słychać najprawdopodobniej odgłosy spółkowania, o godzinie nagrania słychać odgłos orgazmu żony. (...) dyktafon rejestruje wyjście żony, która mówi "niuniuś, śpij". Za pół godziny słychać wyjście syna do pracy".Mężczyzna najpierw poszedł z nagraniem na komisariat w Usłyszałem, że jak syn jest dorosły, to nie jest przestępstwo - mówi Malinowski. - Ale kilka dni później byłem u córki w Katowicach i tam poszedłem na komendę. Policjantka wysłuchała, potwierdziła, że to jest przestępstwo i że prześlą moje doniesienie do prokuratury. Odtąd kontaktował się już z prokuratorem z powiatowego miasta Y, który prowadzi Prokurator zawsze chciał oryginalne nośniki z nagraniami, więc wydawałem mnóstwo pieniędzy na kolejne dyktafony. Łącznie kupiłem cztery, na których było dziewięć nagrań - wylicza Malinowski. - Dostarczyłem policji majtki żony ze śladami nasienia syna, prosiłem, żeby zabezpieczyli ślady na jego łóżku. Ale oni od początku byli nastawieni do sprawy sceptycznie. Od policjanta usłyszałem, że nie przyjdą, bo żona ma prawo wycierać się gołym tyłkiem, o co chce. Wiem, że policja zabezpieczyła DNA z bielizny, którą przyniosłem, ale prokuratura nie zrobiła badań bił córkęW końcu usłyszał od prokuratora, że najlepsze byłoby nagranie z Kupiłem kamerę, tylko był problem z połączeniem - opowiada. - Bo kilkanaście godzin nie pociągnęłaby na baterii. A nie byłem w stanie ukryć kabla od końcu ustawił kamerę w przedpokoju, a do wazonu włożył dyktafon. - Można było porównać odgłosy z obrazem, na którym widać wejścia i wyjścia żony z pokoju syna - Malinowskiego pojechały do Warszawy, do specjalisty. Ale wyników badań nie zobaczył. A prokurator sprawę umorzył "z braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa".- Jak było tyle dowodów, to dlaczego umorzono sprawę? - mówi dziś Malinowska. - Wyniósł mi z domu piżamę i pościel, a jeszcze niedawno znalazłam poukrywane kable po połączeniach dyktafonu czy kamery. Gdyby w tych jego opowieściach była krztyna prawdy, to nie dostałby skierowania na badania nie ukrywa emocji. - Jestem załamana, mam dość tego człowieka i nie mam ochoty z nim żyć - podkreśla. - Szczególnie po tym, co zrobił naszemu najmłodszemu dziecku. Teraz mówi, że on tylko pacnął je ręką. Od pacnięcia nie pojawiłaby się wada wzroku, to było pobicie. Dziecko jeszcze dziś potrafi zadzwonić do mnie do pracy o 2 w nocy, bo boi się, że tato przyjdzie do domu. To jest chory człowiek. Chory na punkcie Scenariuszy może być kilka - mówi Katarzyna Klimko-Damska, warszawska psychoterapeutka specjalizująca się w swojej pracy w związkach kazirodczych. - Jedna możliwość to taka, że w rodzinie, gdzie ojciec dominuje i znęca się nad kobietą, syn chce ochronić matkę i jego więź z nią staje się głębsza. Ale wcale nie musi dojść do kontaktów seksualnych i zewnętrzne objawy mogą być mylące. Jest też druga możliwość: cieplejsze stosunki między matką i synem mogą przerodzić się w stosunki kazirodcze. To jednak gdybanie, bo ocena sytuacji wymagałaby głębokiej zauważa, że ani w swojej praktyce, ani w najbliższym środowisku nie spotkała się z przypadkiem kontaktów seksualnych matki z dorosłym synem. - Co oczywiście nie oznacza, że do takich sytuacji nie dochodzi - dodaje psychoterapeutka. - Problem w tym, że nie wychodzą one na światło dzienne, dlatego, że trudno w takim przypadku wskazać na pokrzywdzonego. O ile oczywiście te kontakty nie rozpoczęły się w momencie, kiedy syn był powodem jest fakt, że jeszcze rzadziej stosunki seksualne - inaczej niż w przypadku związku ojca z córką - kończą się tu zwariował?Jedną sprawę prokuratura umorzyła, ale bada teraz drugą. Malinowska złożyła bowiem na policję doniesienie o znęcaniu się przez męża nad rodziną. Malinowski usłyszał już zarzuty, dostał też skierowanie na badania psychiatryczne. - Nie boję się tego, w swojej pracy raz na dwa lata mamy obowiązkowe takie badania - mówi i przedstawia swoją wersję. - Kiedy sprawa o kazirodztwo jeszcze toczyła się w prokuraturze, zajrzałem do sąsiada. Wypiłem może trzy piwa, ale oni tylko na to czekali. Kiedy wróciłem do mieszkania, zaczęli mnie prowokować. Syn drwił: "I gdzie masz te swoje dowody?!". Uderzyłem go otwartą dłonią w twarz. Potem poszedłem do pokoju po swoje rzeczy i chciałem wyjść, ale mnie złapał za kołnierz pod szyją i krzyczał: "Gdzie uciekasz?!". Zaczęła się szarpanina z nim i żoną, ale najgorsze, że między nas wpadł młodszy syn i przypadkowo uderzyłem go w twarz. Policja, prokuratura i sąd poważnie potraktowali doniesienie. Malinowski dostał zakaz zbliżania się do domu i policyjny dozór. Teraz mieszka w Katowicach i nie wie, co robić. - Nie chcą mi udostępnić akt umorzonej sprawy o kazirodztwo, nie mam jak się odwołać, a teraz nawet nie mogę dostarczyć nowych dowodów - martwi się Malinowski. - Wynajmuję pokój, muszę płacić pieniądze na zabezpieczenie alimentacyjne i nie stać mnie na prawnika. A najgorsze, że w domu został najmłodszy syn. Swoje nagrania dawał córce i zięciowi. - I słyszą na nich to samo co ja. Czy oni też są wariatami? - - Niech ta sprawa o znęcanie już się skończy, potem rozwód. I nie chcę z tym człowiekiem mieć już nic wspólnego! Czytaj e-wydanie »
AUTORWIADOMOŚĆ [konto usunięte] Wysłany: 27 kwietnia 2015, 16:00 Dziewczyny,piszcie jak spędzacie czas w ciąży Chodzi mi o dbanie o figurę -żeby się wszystko nie rozlazlo nam na boki Zacznę od siebie-przed ciążą baaardzo duzo ćwiczyłam...wracalam z pracy i praktycznie codziennie po dwie godzinny ćwiczeń -orbitrek po siłowe,lub rower. Zaszlam w ciaze-momentalnie przestalam ćwiczyć,poroniłam,chwile później znów zaszlam w ciążę i dalej nie ćwiczyłam...czyli mniej więcej od stycznia nie ćwiczę nic a nic Ostatnio po troszku zaczęłam na orbitreku,ale strasznie się męczę,ćwiczyłam nogi,pośladki,ale po takim czasie w bezruchu miałam takie zakwasy,ze aż mi sie odechciało. Ale znów zaczelam-orbitrek po kilka minut-max 3 Ćwiczenia na pośladki,przysiady... Teraz strasznie mam ochotę na rower...ale tylko i wyłącznie po plaskiej powierzchni...Jak będą górki,to natychmiast zejdę i przeprowadze rower Uwielbiam ćwiczyć i mam nadzieje,ze znajda sie mamy,które pocwicza ze mna i będziemy sie motywować i wspierać w zakwasach Beeblu, dorbie lubią tę wiadomość Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 27 kwietnia 2015, 18:26 Ja na początku cały czas spałam i nic mi się nie chciało Od 2 trymestru było lepiej,chodziłam na spacery,ogarniałam dom na pełnych obrotach. Z czasem zaczął boleć krzyż,puchnąć nogi no a teraz nawet wyjście do sklepu po zakupy spożywcze i stanie w kolejkach jest męczarnią. Też przed ciążą ćwiczyłam na siłce czy w domu z Ewką Chodakowską ale teraz wolę się nie przemęczać,bo nie chce wylądować na ostrym dyżurze. Wolę nie ryzykować. Poza tym mam anemię i zwykłe sprzątanie w domu zabiera mi energię Dodatkowo doszły skurcze braxtona Hicksa i wolę nie prowokować małego do wyjścia bo ma jeszcze czas Przestałam się przejmować wagą ( co nie oznacza,że jem jak świnia fast foody i inne tłuste,niezdrowe jedzenie:P ) ale o prostu zrozumiałam,że taka jest kolej rzeczy. Wagę zgubię po ciąży. Teraz liczy się dzidziuś Wszystko zależy od samopoczucia. Jest sporo fitness dla kobiet w ciąży czy zajęć na basenie. Mi wystarczy spacer Pozdrawiam mnk lubi tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 27 kwietnia 2015, 18:38 No i fajnie Dla każdego cos dobrego Nie ma co ryzykować -dzidziuś najwazniejszy;) po ciazy sobie odbijesz Bąbelek Autorytet Postów: 1427 1927 Wysłany: 28 kwietnia 2015, 06:57 Hej, ja niedawno zaczęłam II trymestr i zamierzam ćwiczyć. Fajne zestawy ćwiczeń ma Zosia Ślotała na swoim blogu. Szkoda tylko, że nie ma filmików... Macie jakieś sprawdzone zestawy ćwiczeń na YT? [konto usunięte] Wysłany: 28 kwietnia 2015, 07:10 Moze któraś z mam sie odezwie co do ćwiczeń na YouTube...ja jeszcze nie ćwiczyłam z filmikami-raczej sama sobie wymyślam. Nie wiem czy probowalas,ale bardzo dobre sa wykroki w przód i zakroki w tyl-super na nogi i pośladki Na pewno tez wymachy nóg w tył i w bok...Mysle,ze samej można ułożyć zestaw fajnych ćwiczeń A ćwiczyła wcześniej -przed ciąża? Bąbelek Autorytet Postów: 1427 1927 Wysłany: 28 kwietnia 2015, 07:16 Wcześniej ćwiczyłam, wiadomo- z Ewką trochę tego na YT jest, przewertuje i może faktycznie sama wymyśle zestaw. Część ćwiczeń ze 'Skalpela' by się nadawalo (tak jak piszesz: wymachy nóg i wykroki) Dzięki lojkalojka Autorytet Postów: 1465 2082 Wysłany: 28 kwietnia 2015, 09:07 dddodiii ja juz cwiczylam jeden zestaw z YT , ale to bylo tylko 5min i jak dla mnie malo aktywne . Dzis planuje kolejny zestaw , ktory trwa 50 minut i jest bardziej ruchliwy . Zobacze czy cos poczuje w miesniach . Poza tym jestem w trakcie szukania roweru stacjonarnego .Ja jestem przerazona moja waga i mimo ,ze wiem , ze dla dziecka wszystko marnie widze koncowke ciazy . Tym bardziej , ze lipiec , sierpien zawsze spedzamy nad morzem , a ja w tym czasie bede wygladala jak wieloryb . A to bede cwiczyc dzisiaj : O ile znowu brzuch nie bedzie mnie bolal . Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2015, 09:08 dddodiii lubi tę wiadomość Szczesliwa mama dziewiecioletniej Cariny i malego Leonka [*] 6tc [konto usunięte] Wysłany: 28 kwietnia 2015, 10:33 Lojkalojka moja gdzies Ty sie podziewała? No jak brzusio boli,to zrezygnuj z ćwiczeń... Powolutku musimy ćwiczyć,bez podskokow,bez latania na szybko... Ja przelecialam się po kilku sklepach i cale podbrzusze mnie bolało Jak się położyłam bylo lepiej,trzeba uważać Pomalutku ze spokojem...nigdzie nam sie nie spieszy Ja nie wiem,czy i Wy tak macie,ale ja sie juz przeraziłam...w biodrach mi urosło i tym samym Tylek większy... lojkalojka Autorytet Postów: 1465 2082 Wysłany: 28 kwietnia 2015, 10:37 U mnie tluszcz sie rozlam na calym ciele Zdam relacje wieczorem jak po gimnastyce Szczesliwa mama dziewiecioletniej Cariny i malego Leonka [*] 6tc [konto usunięte] Wysłany: 28 kwietnia 2015, 15:19 Nie no..ja dzisiaj nie ćwiczę...masakra jakaś..Bylam to tu to tam i jestem tak padnieta..jeszcze ta pogoda mnie wykańcza dzisiaj...Normalnie spałabym spała Kurde..dawno tak sie nie czułam...Dzisiaj odpuszczam... Lojkalojka...to czekam na relacje:) A Ty dzisiaj masz Powera? Ja po prostu wymiękam...ledwo powieki trzymam... polkosia Autorytet Postów: 8561 7428 Wysłany: 28 kwietnia 2015, 15:55 Ja nie ćwiczyłam przed ciążą, więc i teraz nie będę. Jedynie spacery i zakupy Wchodzą w grę Klementysia 2015 psn Matylda 2016 cc Jaśmina 2018 psn Aurora 2021 psn [konto usunięte] Wysłany: 28 kwietnia 2015, 18:00 Noooo...zakupy to chyba najcięższy trening w ciąży cos o tym wiem spacerki tez fajna sprawa:) A najlepiej spacerować gdzies,gdzie ludzie mieszkają w domkach jednorodzinnych...maja takie ogródki piękne,ze warto Oczki nacieszyc:) lojkalojka Autorytet Postów: 1465 2082 Wysłany: 28 kwietnia 2015, 23:44 50 min gimnastyki zrobione. Zobaczymi jak bede sie czuc jutro .Latwo nie bylo , bo bolal mnie troche brzuch . Szczesliwa mama dziewiecioletniej Cariny i malego Leonka [*] 6tc [konto usunięte] Wysłany: 29 kwietnia 2015, 07:25 lojkalojka wrote: 50 min gimnastyki zrobione. Zobaczymi jak bede sie czuc jutro .Latwo nie bylo , bo bolal mnie troche brzuch . A widzisz! Jak boli brzusio,to nie ryzykuj,proszę Cie... Fatim Autorytet Postów: 3955 4485 Wysłany: 29 kwietnia 2015, 10:37 Dziewczyny zamiast wymachów w ciąży powinno się robić naprzemienne unoszenie nóg i rąk tzn klęczycie na czworaka nogi na szerokość bioder, ręce równo z ramionami i unosicie lewą rękę prawą nogę i na odwrót. Wymachy są niewskazane w ciąży, nie można też ćwiczyć tak by czuć zmęczenie czy zadyszkę a puls nie może przekraczać 140/min. Bąbelek lubi tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 29 kwietnia 2015, 10:56 Ja mam coraz wiecej energii wiec zamierzam pocwiczyc z pilka, ponoc jest to polecane dla kobiet w ciazy znalazlam tez kiedys zestawy cwiczen na yt, dziewczyna ktora cwiczy prowadzi strone fitupy czy jakos tak. Cwiczylam z nia przed ciaza i bylam zadowolona wiec moze i cwiczenia dla kobiet w ciazy mi sie spodobaja... Musze sie wziac za siebie bo wszyscy ostatnio powtarzaja ze przytylam... To pewnie przez ogromna ochote na slodycze i lody ktore sobie wlasnie ograniczylam, jak dodam do tego cwiczenia to moze nie bede wielorybem Jarochatka Koleżanka Postów: 38 12 Wysłany: 29 kwietnia 2015, 11:29 Cześć Dziewczyny! Ja powiem tak, przed ciążą też prowadziłam aktywny tryb życia: aerobik, bieganie, w tym bieganie za 3-latkiem :)w styczniu okazało się, że jestem w ciąży i oprócz biegania za synem wszystko inne odpuściłam. Teraz od 17 tygodnia chodzę na pilates dla kobiet w ciąży i powiem, że czuję się po tym rewelacyjnie. W pierwszej ciąży też to praktykowałam Także dziewczyny bierzcie się za ćwiczenia Bąbelek, dddodiii lubią tę wiadomość [*]- mój Maluszek 5tc. [konto usunięte] Wysłany: 29 kwietnia 2015, 11:44 Fatim wrote: Dziewczyny zamiast wymachów w ciąży powinno się robić naprzemienne unoszenie nóg i rąk tzn klęczycie na czworaka nogi na szerokość bioder, ręce równo z ramionami i unosicie lewą rękę prawą nogę i na odwrót. Wymachy są niewskazane w ciąży, nie można też ćwiczyć tak by czuć zmęczenie czy zadyszkę a puls nie może przekraczać 140/min. Uuuuu...No u mnie zdecydowanie przekracza zwłaszcza na orbitreku...a orbitrek ponoc jest jedna z najlepszych form aktywnosci w ciazy...ale robię przerwy;)Nie da rady,żebym na nim miała puls mniejszy niż 140...Normalnie mam puls od 80 do 110,na orbitku serce szybciej bije...Ale wszystko jest w porządku A wymachow dlaczego nie można robić? Ja robię wymachów w podporze,tylko po prostu na stojąco -wymachy w tym i w bok... [konto usunięte] Wysłany: 29 kwietnia 2015, 11:46 estrella wrote: Ja mam coraz wiecej energii wiec zamierzam pocwiczyc z pilka, ponoc jest to polecane dla kobiet w ciazy znalazlam tez kiedys zestawy cwiczen na yt, dziewczyna ktora cwiczy prowadzi strone fitupy czy jakos tak. Cwiczylam z nia przed ciaza i bylam zadowolona wiec moze i cwiczenia dla kobiet w ciazy mi sie spodobaja... Musze sie wziac za siebie bo wszyscy ostatnio powtarzaja ze przytylam... To pewnie przez ogromna ochote na slodycze i lody ktore sobie wlasnie ograniczylam, jak dodam do tego cwiczenia to moze nie bede wielorybem Fitappy tez mi sie podoba:) super ma ćwiczenia Dzieki niej zrobiłam 6 waidera Fajna dziewczyna i tez chyba sobie z nią poćwiczę estrella lubi tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 29 kwietnia 2015, 12:00 A widziałyście ta laseczke Sarah Stage jak w ciazy wyglądała? Ta to dopiero musiała ćwiczyć..a urodziła zdrowe dziecko..Myslalam,ze to bzdura jakas,ale jednak nie...
jestem w ciąży z własnym synem forum